Artykuł Sponsorowany
Zimowa wyprawa samochodem po Rumunii to przygoda, której nie sposób zapomnieć. Transylwania, z malowniczymi miastami, krętymi trasami i górskim krajobrazem, przyciąga coraz więcej podróżników szukających czegoś więcej niż zatłoczonych alpejskich kurortów. Trasa obejmująca Sybin, Braszów i Kluż-Napokę to nie tylko okazja do zobaczenia pięknych miejsc, ale także do doświadczenia autentycznej gościnności, pysznej kuchni i niesamowitych zimowych widoków.
Dlaczego właśnie Rumunia zimą?
Rumunia zaskakuje – nie jest tak oblegana jak inne kierunki w Europie Środkowo-Wschodniej, ale oferuje wyjątkową mieszankę kultury, historii i natury. Zimą regiony górskie – zwłaszcza Karpaty Południowe – stają się magiczne. Śnieg, drewniane domy, dym z kominów i lokalne jarmarki wypełniające ulice tworzą klimat jak z baśni.
Dodatkowo ceny noclegów, jedzenia i atrakcji są znacznie niższe niż w krajach zachodnich, co czyni Rumunię idealną destynacją na budżetowy, ale niezapomniany wyjazd.
Sybin – średniowieczna perełka z duszą
Sybin to obowiązkowy przystanek na trasie. Jego starówka to prawdziwa gratka dla miłośników architektury – kolorowe kamienice, katedra ewangelicka i Most Kłamców to tylko część lokalnych atrakcji. Zimą miasto zyskuje dodatkowy urok – mroźne poranki, parujące kubki z kawą na placach i świąteczne dekoracje czynią Sybin niezwykle fotogenicznym.
Co ciekawe, okolice Sybina oferują także stoki narciarskie, np. w ośrodku Păltiniș, oddalonym o zaledwie 30 km, co czyni miasto świetną bazą wypadową również dla aktywnych.
Braszów – tam, gdzie gotyk spotyka Karpaty
Braszów to jedno z najpiękniejszych miast Rumunii, otoczone przez góry i pełne średniowiecznych murów, wież oraz kolorowych kamienic. Zimą warto wspiąć się na wzgórze Tampa, by zobaczyć panoramę miasta pokrytą śniegiem. Spacer ulicą Sforii, jedną z najwęższych w Europie, czy wizyta w Czarnym Kościele dostarczają niezapomnianych wrażeń.
Tuż obok znajduje się popularny ośrodek narciarski Poiana Brașov, który zachwyca zarówno infrastrukturą, jak i krajobrazami. To idealne miejsce na dzień jazdy, a wieczorem – kolację w lokalnej gospodzie przy ogniu kominka.
Kluż-Napoka – nowoczesność, historia i energia studentów
Kluż to największe miasto Transylwanii i jedno z najbardziej dynamicznych w całym kraju. Choć mniej turystyczne niż Sybin czy Braszów, ma wiele do zaoferowania – od gotyckiej katedry św. Michała, przez barwne place, po alternatywne kawiarnie i galerie sztuki współczesnej.
Zimą życie w mieście nie zwalnia – festiwale światła, koncerty i targi bożonarodzeniowe tętnią energią. Co ważne, Kluż to też doskonały punkt wypadowy w mniej znane zakątki Transylwanii, takie jak Rezerwat Turda czy ukryte wśród wzgórz wioski z zabytkowymi cerkwiami.
Winiety i formalności – o czym pamiętać przed wjazdem?
Rumunia, podobnie jak inne kraje regionu, wymaga posiadania winiety drogowej (tzw. roviniety) dla samochodów osobowych poruszających się drogami krajowymi i autostradami. Najprostszym sposobem na załatwienie tej formalności jest zakup e-winiety online – na przykład przez stronę https://www.winiety.pl, gdzie można szybko i bezpiecznie dopełnić wszystkich wymaganych formalności.
Po zakupie winieta jest przypisywana do numeru rejestracyjnego, a potwierdzenie przychodzi mailowo. To rozwiązanie nie tylko wygodne, ale i gwarantujące spokój podczas kontroli drogowej.
O czym warto pamiętać jadąc zimą przez Rumunię?
Zimowe trasy w Rumunii potrafią zaskoczyć – zarówno pięknem, jak i warunkami drogowymi. Drogi krajowe są regularnie odśnieżane, ale w regionach górskich łańcuchy śniegowe mogą być obowiązkowe. Warto mieć także przy sobie kamizelkę odblaskową, trójkąt ostrzegawczy, zapas płynu do spryskiwaczy oraz ciepłe ubrania na wypadek przymusowego postoju. Mimo mroźnej aury i górskich serpentyn, jazda samochodem przez Transylwanię zimą to przeżycie, które zostaje w pamięci na długo. A jeśli w trasie znajdziesz się sam na górskiej przełęczy, w otoczeniu śniegu i ciszy – poczujesz magię tej części Europy naprawdę głęboko.
Źródło: epozyczkowo.pl